Od dziś Starostwo Powiatowe zamyka się na interesantów, ale sprawy będą nadal załatwiane za pośrednictwem telefonu, poczty mailowej i tradycyjnej.
- Od dnia 14 października (środa) Starostwo będzie nieczynne dla interesantów do odwołania. Natomiast nie ma przerw w pracy. Kontakt z pracownikami możliwy jest wyłącznie w formie elektronicznej, telefonicznej lub za pośrednictwem poczty tradycyjnej. Działa poczta elektroniczna oraz będzie odbierana poczta tradycyjna - podaje starosta powiatu Maciej Plesiewicz.
W przedsionku budynku wywieszona jest skrzynka-wrzutnia, do której można wrzucać dokumenty, koniecznie opatrzone nr tel. interesanta.
- Skrzynka będzie opróżniana codziennie, co gwarantuje Państwu rozpoczęcie biegu sprawy w dniu jej dostarczenia i dotrzymania terminu zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego - informuje starosta.
Decyzja o reorganizacji to efekt "aktualnej sytuacji w kraju, związanej z pogłębiającą się epidemią koronawirusa". W Starostwie załatwiamy m. in. tablice rejestracyjne samochodów, zgody na budowy i wyburzenia, otrzymujemy wypisy i wyrysy geodezyjne, zgłaszamy roboty budowlane niewymagające zezwolenia.
Poza zmniejszeniem ryzyka zakażeń jest tez inny powód ograniczenia bezpośredniego kontaktu. Trwa remont schodów i montaż windy dla osób niepełnosprawnych uniemożliwiający korzystanie z głównego wejścia. W wyjątkowych przypadkach petenci wpuszczani są wejściem zlokalizowanym z boku budynku (od ul. Powstańców Sejneńskich).


Starostwo Powiatu wróciło do pełnej pracy w reżimie sanitarnym 20 lipca. Wcześniej od 25 czerwca było zamknięte, dostępne były jedynie niektóre wydziały, co było pokłosiem zakażenia jednego z pracowników:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Cały rok powinni być dostępni tylko zdalnie. Dużo szybciej i mniej problemowo załatwiają sprawy przymykając oko na biurokrację.
W pracy " zdalnie ", a po pracy i tak wszyscy się spotykają w Biedronce. Ciekawe ????
Cały rok powinni być dostępni tylko zdalnie. Dużo szybciej i mniej problemowo załatwiają sprawy przymykając oko na biurokrację.
W pracy " zdalnie ", a po pracy i tak wszyscy się spotykają w Biedronce. Ciekawe ????
Ten "wirus" z doopy niejedną doopę ratuje.Obiboki.