Reklama

Marychą do morza?

12/02/2020 07:57

Radny gminy Sejny Grzegorz Zubowicz chce wycinki olch nad Marychą i pogłębienia rzeki tak, aby można nią było dopłynąć do Niemna, a nim - do morza. Złożył taki wniosek do Izb Rolniczych, czyli rolniczego samorządu.

Na wczorajszej sesji gminy Sejny Grzegorz Zubowicz - sołtys Posejn, radny gminy i członek Powiatowej Izby Rolniczej - zwrócił się do goszczącego na niej starosty Macieja Plesiewicza o sprawdzenie, czy rolnikom wolno usuwać drzewa znad brzegu Marychy, czy muszą mieć na to zgodę.

- Niektórzy z was mają pastwiska, tak jak ja, przy Marysze. Ta olszyna tak się zasiała jedna na drugiej, zasłania mi pastwisko na dziesięć metrów. Trawa nie rośnie, tylko chwasty. Olszyna dużo bierze wody gruntowej i z rzeki - mówił sołtys do zgromadzonych na sesji. 

Reklama

Starosta zobowiązał się do sprawdzenia w Wodach Polskich, które administrują zbiornikami wodnymi i rzekami w kraju, czy możliwa jest wycinka na brzegach Marychy. Odpowiedź przedstawi na kolejnej sesji gminnej.

Zubowicz oświadczył też, że złożył wniosek do Izb Rolniczych.

- Ja złożyłem wniosek o pogłębienie rzeki Marychy, żeby ten ruch był turystyczny od Niemna do morza. Możecie mówić, że potem te wody gruntowe będą spadać, susza jest. To nieprawda, bo tych wód nie ma, to gdzie one spadną? - perorował, w ostatnim zdaniu nawiązując do wypowiedzi jednego z przedmówców, dotyczącej spadku wód gruntowych w naszych stronach.

Reklama

Do jego oświadczenia o wniosku nikt nie odniósł się w czasie sesji.

Co o Marysze, takiej, jaka jest teraz, sądzą organizatorzy ruchu turystycznego? "Dzika, urokliwa i dziewicza rzeka - Marycha na Suwalszczyźnie to kapitalny pomysł na aktywne spędzenie czasu w kajaku. (...) Dziewiczość terenów, samej rzeki i nieujarzmionej przyrody - to kapitalny materiał na sesje zdjęciowe w trakcie spływu kajakowego i późniejsze opowieści przy kominku" - pisze na swojej stronie jeden z organizatorów spływów tą rzeką.

Reklama

Fot. arch. Olchy nad Marychą w Posejnach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-12 11:46:05

    Jeden z niewielu skrawków naturalnego środowiska które tu jeszcze zostały, w jakim znajduje schronienie, wiele gatunków ptaków, płazów czy owadów, trzeba zaorać, zniszczyć, "uporządkować" (trawką obsiać ) - Izby rolnicze niech się zajmą zapewnieniem stabilnych cen na rolniczych produktów - a nie niszczeniem środowiska naturalnego - którym szczyci się Nasz region.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-12 12:01:27

    Pan Grzegorz Zubowicz niech lepiej zabierze się za zasypywanie swoich rowów melioracyjnych i kopanie stawów, inaczej zaraz na jego pastwisku ani trawy, ani chwastów nie będzie. W tym roku prognozowana najgorsza susza od 30 lat - wodę trzeba zatrzymywać, przy pomocy naturaknej roślinności otaczającej cieki i zbiorniki wodne, a nie spuszczać do Wisły. Nie mówiąc już o samych walorach krajobrazowych i przyrodniczych dzikiego, unikalnego brzegu Marychy. Bardzo, bardzo zły pomysł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-12 12:02:09

    Pan Grzegorz Zubowicz niech lepiej zabierze się za zasypywanie swoich rowów melioracyjnych i kopanie stawów, inaczej zaraz na jego pastwisku ani trawy, ani chwastów nie będzie. W tym roku prognozowana najgorsza susza od 50 lat - wodę trzeba zatrzymywać, przy pomocy naturalnej roślinności otaczającej cieki i zbiorniki wodne, a nie spuszczać do Bałtyku. Nie mówiąc już o samych walorach krajobrazowych i przyrodniczych dzikiego, unikalnego brzegu Marychy. Bardzo, bardzo zły pomysł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo sejny.net




Reklama