Reklama

STONZ nie oddaje parku, chce strażnicy w Hołnach

05/07/2020 08:37

Sejneńskie Towarzystwo Opieki nad Zabytkami nie zwróciło miastu działek w centrum Sejn, na których chciało budować nowe sukiennice. Jednocześnie zabiega o budynek dawnej strażnicy WOP w Hołnach Wolmera, gdzie chce otworzyć muzeum generała Andersa.

Termin zwrotu działek, położonych pod popularnie zwanym "małym parkiem", minął 10 czerwca. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że STONZ razem z prawnikiem analizuje umowę przekazania owego 0,2 hektara gruntu w centrum Sejn. Być może Towarzystwo będzie chciało ją podważyć, aby nie oddawać działek pierwotnemu właścicielowi.

Inne stanowisko przedstawiciel STONZ prezentował na lutowej sesji rady miejskiej. Sławomir Rutkowski powiedział wówczas, iż mały park zwrócony zostanie na początku maja. Wcześniej planowane są tam kolejne wykopaliska archeologiczne. Ubolewał nad faktem, że Towarzystwu nie udało się odbudować sukiennic i deklarował, że będzie ono dążyło do ich odbudowy na innej działce.

Reklama

Miastu zależało na odzyskaniu małego parku, bo przez 10 lat zarządzania nim przez STONZ mieszkańcy skarżą się na zły stan zieleni, ławek i gromadzenie się tu nietrzeźwych osób.

Szerzej o działkach, o tym jak w 2009 roku trafiły w ręce STONZ, planach odbudowy sukiennic itd.:

Tymczasem w kwietniu lub maju STONZ zwróciło się do powiatu z wnioskiem o dzierżawę albo przekazanie w użytkowanie dawnej strażnicy Wojsk Ochrony Pogranicza w Hołnach Wolmera. Obiekt z 1904 roku z dobudówką z lat 30. XX wieku stoi nieużywany, odkąd opuściła go Straż Graniczna. Powiat bezskutecznie szuka dla niego nabywcy w kolejnych przetargach:

Reklama

Zobacz także:

STONZ chce utworzyć w nim Muzeum Generała Władysława Andersa i II Korpusu Polskiego, do którego już od dłuższego czasu gromadzi pamiątki i eksponaty. Nieznane są źródła pieniędzy, jakie Towarzystwo mogłoby przeznaczyć na remont i dzierżawne. Na sesji w lutym przedstawiciel tej organizacji prosił miasto o pieniądze na opał do jej siedziby w pałacu biskupim.

Wniosek STONZ został na razie bez rozpatrzenia. Ponieważ powiat jedynie administruje strażnicą, która należy do Skarbu Państwa, prośbę przekazano wojewodzie podlaskiemu, jako jego reprezentantowi.

Reklama

Fot. arch. mały park w Sejnach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-05 21:28:14

    Może nie pamiętam,ale czy nie były obietnice dofinansowania przez polityków, w kampaniach wyborczych?. Miało powstać muzeum ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-06 08:31:09

    Szkoda też, że nikt nie wspomniał o braku przychylności organów miejskich, aby powstały te sukiennice. To właśnie głównie dlatego nie udało się zrealizować projektu... Według mnie samorządy powinny wspierać takie miejsca, tym bardziej, że w Sejnach nie ma wielu takich miejsc.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-06 10:25:55

    Jasne - niech zwrócą miastu, bo po co nam takie obiekty turystyczne jak jakieś muzeum, czy sukiennice? Burmistrz "zaopiekuje" się parkiem, postawi tam straż przyboczną, będzie sprzątać co godzinę puszki i skutecznie przegoni pijaków, a na tym terenie zorganizuje kolejne sklepy (a propos - gdzie są te wielkie inwestycje, które miały dać ludziom nowe miejsca pracy i ożywić - to jakby nie było - coraz bardziej starzejące się i opustoszałe miasto?).
    Jak poprzednik uważam, że miasto powinno wspierać takie organizacje i to po prostu wstyd, że przedstawiciel tej organizacji musi "prosić się" o pieniądze na ogrzewanie (a gdzie etaty i jakiekolwiek wsparcie/pomoc na bieżące funkcjonowanie tej placówki?). W Suwałkach np., czy innych miastach nikt się nie martwi o takie podstawowe sprawy, a władze "inwestują" w takie organizacje, bo wiedzą, że warto. Sytuacja z korona-wirusem pokazała wyraźnie, że turystyka jest podstawą funkcjonowania i rozwoju miast - bez niej upadają lokalne, duże biznesy (gastronomia, handel, usługi hotelarskie, etc.) po okolicznych rolników, którzy nie mają po prostu gdzie sprzedawać owoców swojej pracy. O wartościach kulturalnych, oświatowych i prestiżu na mapie Polski nie wspomnę.
    Gdzie indziej można się zorganizować, wspierać i dogadać - ale chyba nie u nas (?). Współczuję sobie i mieszkańcom, że tak to u nas wygląda... niestety...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo sejny.net




Reklama